Rozwój osobisty
Jak zmienić swoje życie, aby ono nie zmieniło nas.
Kiedy Komunikacja Zawodzi
0Poniższy film jest ponurym przykładem tego co może się wydarzyć, gdy komunikacja interpersonalna pomiędzy dwojgiem ludzi natrafia na barierę. Szczególnie jeżeli jeden z nich trzyma w ręku pistolet. Film, pomimo chwil grozy publikujemy, ponieważ żadnemu z uczestników zdarzenia nic się nie stało (z wyjątkiem zamachowca, który został ranny).
Jeśli przysłuchasz się bliżej dialogowi, który wywiązał się pomiędzy panami, zorientujesz się że ta konwersacja zmierza w bardzo złym kierunku. Poniżej przytaczamy ogólny sens ostatniej wypowiedzi:
- Nie chcę aby komukolwiek, posłuchaj mnie, nie chcę aby komukolwiek stała się krzywda i odnoszę wrażenie, że potrzebujesz nas aby gliniarze tu weszli i Cię zabili ponieważ jesteś szalony, ponieważ powiedziałeś, że dzisiaj zginiesz. Ale dlaczego? To nie jest tego warte, to nie jest problem…
Jeśli wiesz na jakie konstrukcje językowe zwracać uwagę, ten komunikat wydaje się być tak nieprawdopodobnie zły, że aż niemożliwy. A jednak, miał miejsce naprawdę.
Jeśli chcesz zgłębić tajniki prowadzenia trudnych rozmów, to polecam Ci kurs komunikacji interpersonalnej w linku poniżej.
Homo shopiens – Czyli: Kupuję, Więc Jestem.
0Kartezjusz byłby z nas dumny. Obserwując w okresie świąteczno – noworocznym znikające z półek towary pierwszej, drugiej i jakiejkolwiek potrzeby, można ponad wszelką wątpliwość utwierdzić się we własnym istnieniu. To co bowiem dzisiaj nazywamy sprzedażą stało się rodzajem narodowego sportu. W związku z kolejnymi wyprzedażami, wszystkim czytającym ten blog życzę oczywiście udanych zakupów, a na drogę oczywiście kilka pytań do przemyślenia.
Zastanów się, co stworzyłby Leonardo da Vinci mając kalkulator? Co napisałby Kartezjusz mając Worda bądź Open Office? Co odkryłby Kolumb mając prom kosmiczny? Co nakręciłby Mastroianni mając kamerę HD w telefonie? Pomyśl co Ty możesz zrobić, z tym co kupujesz. Zaskocz nas, pozytywnie :)
Szalone dzieciaki?
0Ciekawe spojrzenie na problemy związane z kategoryzowaniem zachowania dzieci i młodzieży. Czy to, co czasem nazywamy chorobą, może mieć pozytywny aspekt? Czy Twoje hiper – aktywne dziecko, należy wysłać na leczenie? Autorzy poniższego filmu dają do myślenia.
Te dzieci mają wybór. A jakie jest Twoje zdanie?
Dlaczego Nie Warto Trenować Boksu?
0Jeśli myślisz, że boks to sport dla prawdziwych twardzieli, wyprowadzimy Cię z błędu. W trakcie każdego silniejszego uderzenia nasz mózg może doznawać wielu mikro urazów. Ich suma po wielu latach “treningów” może doprowadzić do spustoszeń w pamięci i innych nieodwracalnych zmian. W poniższym filmie możesz zerknąć jak wygląda konfrontacja głowy z rękawicą bokserską. Po obejrzeniu liczymy, że boks będziesz trenować już tylko z pilotem od telewizora, a o kondycję zadbasz np. regularnym joggingiem.
Ach ten Cudowny Plan
0Jak mawiają hodowcy bydła: “krowa która dużo muczy mało mleka daje”. Abstrahując jednak od wątków politycznych, należy zgodzić się prawdopodobnie z chłopskim rozumem i zachować czasem kilka pomysłów dla siebie, aby móc później wdrożyć je w życie. Szczególnie wtedy, gdy mamy ochotę dzielić się wszystkim z otoczeniem. Psychologia podpowiada nam bowiem, że gdy już wpadniemy w nałóg paplania o wszystkim na lewo i prawo, o wiele trudniej będzie nam się zabrać do działania. Na szczęście, zanim zaczniemy tworzyć noworoczne postanowienia jest dla nas jeszcze ratunek.
Dawno temu znajomy obiecał mi wysłać kartkę pocztową (tak, były takie czasy, kiedy ludzie wysyłali jeszcze do siebie takie rzeczy). Gdy otrzymałem od niego przesyłkę na dole dopisał ciekawą sentencję: “Co zostało obiecane, staje się długiem.” Wziąłem to sobie do serca, ponieważ była to dodatkowa motywacja, do zaangażowania się w kolejne projekty. Wiele lat nauczyło mnie jednak, że trzeba mieć silny charakter aby od mówienia przechodzić do działania.
Co zatem może nam pomóc? Mniej mówienia, więcej robienia. Życie na szczęście daje nam ku temu wiele okazji. Doskonałym przykładem są święta. Możemy wtedy zupełnie niespodziewanie obdarować kogoś długo przygotowywanym prezentem. Te własnoręcznie wykonane uznaję dzisiaj za najbardziej cenne. Własnoręcznie przygotowany prezent, nawet gdyby był to rysunek na kawałku tektury, jakoś o wiele bardziej do mnie przemawia niż kolejna para skarpetek, niech by nawet one były na wszystkie palce ;) Kolejnym przykładem mogą być noworoczne postanowienia. Tylko błagam nie chudnij w te święta, pomyśl że warto byłoby popracować nad kondycją dla własnego organizmu, nad komfortem codziennego życia. Nie rób zbyt dużo tych postanowień. Lista 100 rzeczy, które chcesz zmienić jest dobra dla osoby, która w tym roku zrealizowała już przynajmniej 90. Zacznij od ambitnych celów, ale ogranicz je maksymalnie do 3 – 4. Po co mówić o tym wszystkim naokoło? Zacznij się dzielić ze znajomymi tym co już udało Ci się wdrożyć. Zauważysz duże zmiany. Brakuje Ci cierpliwości? Nie gryź się w język, wymyśl temat zastępczy tak aby nie zdradzić się z własnymi planami zbyt wcześnie.
Spotkałem już tylu ludzi, którzy mieli genialne plany. Ci, którym się ciągle udaje mają jeden sekret: najpierw robią, później mówią. Trzymam za Ciebie kciuki! :)
Test na Spostrzegawczość
0Jak bardzo jesteś spostrzegawczy? Teraz możesz się przekonać, w mniej niż dwie minuty. Gdy zaczniesz oglądać poniższy film, sprawdź czy będziesz w stanie policzyć ile podań wykonali między sobą zawodnicy w białych koszulkach. Jeśli policzysz prawidłowo, upewnij się że obejrzysz film do końca.
Po Co Nam Wiedza?
0Uczestniczyłem w tym tygodniu, w ciekawej debacie na temat przydatności wiedzy. Zauważyłem przy okazji, że część z osób na poważnie zastanawia się nad zasadnością wszechstronnego wykształcenia. Stąd kilka aktualnych przemyśleń w tym temacie.
Po co wiedzieć? Wiedza działa tak, że pozwala nam zrozumieć otaczający nas świat. W miarę rozwoju wiedzy dowiadujemy się często, że trudne dotychczas rzeczy stają się możliwe. Więc jak ktoś w ogóle mógłby wątpić, że warto wiedzieć więcej? Otóż im więcej zbieramy informacji, tym na więcej pozornych sprzeczności trafiamy. Weźmy prosty przykład: Słońce. Z jednej strony Słońce może być zdrowe dostarczając nam witaminy D, z drugiej może powodować niekorzystne zmiany genetyczne w skórze. Co zatem robić – opalać się, czy unikać Słońca? Wiedza poszerza nam horyzonty, zatem obydwie te tezy wydają się być możliwe do obrony. Na pewnym etapie musimy jednak poszukiwać odpowiedzi na pytanie: “co jest najważniejsze“, a nie “co jest możliwe”.
Czy taka zmiana sposobu myślenia o wiedzy jest łatwa? Nie, ale z pewnością jest potrzebna, abyśmy mogli podejmować efektywne decyzje. Dochodzimy zatem do ciekawej konkluzji, gdyż wygląda na to, że wiedza aby była możliwa do efektywnego wykorzystania potrzebuje więcej wiedzy. Najbardziej efektywnie byłoby zatem wiedzieć wszystko. Czy to jest możliwe? Na pewno możliwe i ważne jest wiedzenie jak najwięcej. Czeka nas zatem dużo pracy, którą musimy włożyć w zbieranie doświadczeń, łączenie faktów i przeglądanie statystyk. Być może części z potrzebnych danych, nikt jeszcze nie stworzył zatem nie wykluczone, że sami będziemy musieli zainspirować bądź przeprowadzić badania, które dostarczą nam potrzebnych wyników. Na szczęście można dzisiaj powiedzieć, że tworzymy więcej danych, niż jesteśmy w stanie przetworzyć, dlatego najważniejszą rzeczą wydaje się być opanowanie umiejętności ich szybkiego odszukiwania i przyswajania. Im lepsze decyzje na wejściu, tym lepsze decyzje na wyjściu.
Czym jest mózg?
0To jak wyglądamy definiuje nasze DNA, to kim jesteśmy określa sieć połączeń naszych neuronów. Jak powstaje ta sieć? Sądząc po budowie i możliwościach naszych neuronów, rozwijają się one za każdym razem gdy spotykamy się z informacjami, pracujemy nad rozwiązaniem kolejnych zagadnień, innym słowem myślimy, czujemy, przeżywamy. Nawet teraz gdy czytasz mój wpis, Twój mózg zmienia się, co oznacza że unikalna dla Ciebie sieć powiązań różnicuje się jeszcze bardziej. Taką przynajmniej hipotezę pozwala nam wysnuć dzisiejsza wiedza. Sebastian Seung pokazuje to na przykładzie mózgu myszy, w interesującej, wartej obejrzenia prezentacji:
Popsuty Telewizor
0Ciekawy film krótkometrażowy, którego główny bohater ma popsuty telewizor. Gdy włączam swój, mam zdecydowanie ten sam problem. Uwaga: drastyczne sceny.
Są Dwa Uda – Albo Się Uda…
0Kiedy stajesz przed trudnym zadaniem, skąd wiesz że jest trudne? Na bazie czego oceniasz swoje wyniki jako słabe? Czy Twoje oceny są obiektywne? Może nikt jeszcze nigdy nie doszedł tak daleko?
Każdego dnia spotykam się z bardzo ciekawymi reakcjami ludzi, którzy pragną poprawić swoje umiejętności. Na pierwszy rzut oka robią wszystko prawidłowo, jednak dziwna (niemalże magiczna) siła zdaje się ich odpychać od podejmowania kolejnych wyzwań. Ta wszechogarniająca niemoc, która tak często każe nam przestać to zniechęcenie. Nie umiem, nie potrafię, nie uda mi się.. Chwileczkę! Zanim utkniesz w grzęzawisku zniechęcenia, poświęć chwilę swojego czasu na ustalanie strategii. To czy Ci się udaje, czy nie, zależy w dużej mierze właśnie od tego jak postrzegasz dane wyzwanie.
- Jeśli zadanie przed którym stoisz oceniasz jako niemożliwe do wykonania, stracisz większość sił potrzebnych do jego realizacji i bez względu na Twoje obiektywne możliwości stanie się ono niemożliwe do zrealizowania.
- Jeśli zadanie uznasz jako obojętne, osiągniesz bardzo przeciętny wynik.
- Jeśli jednak zadanie, które dla statystycznego człowieka będzie trudne, uznasz za proste, Twój umysł da z siebie wszystko i osiągniesz wynik, który zaskoczy nawet Ciebie.
No dobrze, łatwo powiedzieć, ale na pewno nie łatwo wykonać. Dlaczego? Bo nie obserwując zbyt wiele tego typu zachowań na własnym doświadczeniu, możemy niechcący wpaść w pierwsze dwa problemy. Z perspektywy dotychczasowych doświadczeń, mogę powiedzieć, że każde zadanie jest proste, jednak proces dochodzenia do przekonania, że możemy wielokrotnie więcej niż nam się dotychczas zdawało jest najbardziej czasochłonny w całym procesie nauki.
Zatem, jeśli w swoich marzeniach masz już pełno pomysłów, zacznij od zmiany podejścia do stojących przed Tobą wyzwań. Na wszystko jest odpowiednia technika, jeśli ją znasz to wydarzy się coś zaskakującego. Wykonywanie ciągłych powtórek danej techniki zacznie dostarczać Ci różne wyniki! Ale jak to? Przecież nauka mówi nam, że robienie ciągle tego samego i oczekiwanie innych rezultatów byłoby szaleństwem. Spokojnie – nauka ma rację, gdyż to po prostu Ty i Twoje doświadczenia z każdego kolejnego podejścia jesteście zmienną w tym równaniu.
Teraz zajmijmy się sytuacją, w której przerywanie ma jednak duży sens i należałoby zasięgnąć informacji o prawidłowej technice od kogoś bardziej doświadczonego, aby pomógł Ci w dalszym rozwoju. Zanim przerwiesz swój trening, upewnij się, że twierdząco odpowiedziałeś na trzy następujące pytania:
1. Czy dysponujesz wynikami przynajmniej 10 osób, które podchodziły do tego zadania z Twoim poziomem doświadczenia?
2. Czy ćwiczenia gwarantowały, że złe wyniki nie groziły Ci negatywnymi konsekwencjami?
3. Czy miałeś możliwość przeanalizowania statystyk z ponad 10 prób?
Jeśli 3 razy odpowiedziałeś “Tak” i nadal nie widzisz żadnego postępu w swoich wynikach, nie umniejsza to możliwościom Twojego umysłu, a jedynie wskazuje, że powinieneś poznać lepszy sposób na osiągnięcie postępów. Teraz jednak możesz mieć pewność, że za zniechęcaniem się nie stoi słomiany zapał, który tak wielu ludzi powstrzymuje od osiągania własnych marzeń. Fryderyk Szopen nie urodził się przecież z fortepianem – ktoś pokazał mu jak się na nim gra.